Julia Foigt – niezwykłe odkrycie!

with Brak komentarzy

Mój pradziadek miał córkę!!!
Tym samym dziadek Marian Foigt miał sporo starszą, przyrodnią siostrę!!!

1909 - Julia Foigt c Józefai Anieli - U - Przemyślany
1909 – Julia Foigt córka Józefa i Anieli – Księga chrztów r-kat parafii Przemyślany

Dzięki wszechobecnej digitalizacji archiwów, mam znalezisko, które zmieni biografię pradziadka Józefa! Także Centralne Archiwum Historyczne we Lwowie zaczęło publikować skany ksiąg – dziś można je obejrzeć nie ruszając się sprzed komputera. Odkrycie dla mnie tym bardziej szokujące, że będąc we Lwowie w archiwum przeglądałem tę księgę. Jak mogłem to przeoczyć? Kładę to na karb warunków… akurat tę księgę otrzymałem nie w oryginale, lecz na tzw. mikrofilmie. Przeglądałem ją na tamtejszym aparacie, którego stopień zdezelowania był niegdyś legendarny. Trzeba było się nieźle natrudzić, aby cokolwiek tam dojrzeć, nie mówiąc już o sfotografowaniu tego… no i przeoczyłem.


To może kilka konkretów – zerknijmy jak to odkrycie komponuje się z osią czasu:

  • 1 września 1907 – Józef Foigt odchodzi na emeryturę (prawdopodobnie zdrowotną) z pracy jako Żandarm austro-węgierski – Kurowice
  • 11 lutego 1908 – ślub Józefa z pierwszą żoną Anielą (Angelą) Lebrand – Sołowa
  • 16 maja 1909 – narodziny córki Julii Foigt – Przemyślany – imię na 100% otrzymała po obu swoich babciach. Obie miały na imię Julia – ze strony ojca Julia z domu Szpakowicz, ze strony matki Julia z domu Surowiecka.
  • 30 maja 1909 – chrzest Julii w parafii rzymo-katolickiej w Przemyślanach
  • 10 czerwca 1909 – Józef i Aniela Foigtowie są chrzestnymi (to chyba jedyna taka sytuacja) Janiny Dąbrowskiej, córki Romana i Jego żony Antoniny, która była chrzestną Julii Foigt – Przemyślany
  • 4 stycznia 1911 – śmierć Anieli, pierwszej żony Józefa Foigt w Przemyślanach
  • 27 października 1912 – Józef Foigt ponownie się żeni – z naszą prababcią – Marią z domu Chudzik w kościele parafialnym w Firlejowie – obecnie Lipywka.

Dalszych losów nie ma sensu przytaczać. Julia – odkryta córeczka, nie pojawia się w żadnych dokumentach do roku 1930. Właśnie do tego roku są obecnie opublikowane księgi metrykalne. Jedyny prawdopodobny ślad, znalazłem w tzw. aktach parafii w Przemyślanach, gdzie w specjalnym dzienniku odnotowywane są wszystkie urzędowe sprawy. Mianowicie 12 lutego 1930 roku został pobrany odpis chrztu świętego Julii Fojgt. Wszystko byłoby klarowne, gdyby nie fakt, że 12 stycznia 1930 roku w Borszowie, również należącym do parafii Przemyślany, urodziła się imienniczka – Julia Fojt, córeczka Józefa Fojta i Anny Brożko (Broszko). Jak zwykle – szczypta dziegciu w całym moim szczęściu. Jest zatem możliwe, że pobrano odpis dla nowonarodzonej Julci z Borszowa. Czy coś przemawia jednak za Julią Foigt (ważna pisownia) z Przemyślan? Po pierwsze proboszcz Zygmunt Bilski, który dokonywał wpisów w dzienniku, w innych wpisach raczej trzymał się pisowni nazwisk. Oczywiście Józef Foigt i Józef Fojt byli kuzynami drugiego stopnia, ale różnili się zapisem nazwiska, co być może Szacowny Proboszcz uwidocznił. Jest też przesłanka, że kiedy dokument pobierał ktoś spoza Przemyślan, np. z Borszowa, to widniał tam przypis „- Borszów”. Kiedy ktoś z samego miasteczka Przemyślany pobierał dokument, przypis był pomijany – jak na załączonym dokumencie, co wskazuje na naszą poszukiwaną. Można też domniemywać, że Józef z Borszowa mimo, że miał troje innych dzieci, nie pobierał dla nich odpisów. W roku 1930 Julia Foigt miałaby już 21 lat… Mogła potrzebować odpisu czy to do ślubu, czy do jakiejś szkoły, a może do klasztoru?

Pomimo szczęśliwego odkrycia, póki co na dalsze losy Julci opada woal tajemnic. Nadal przeglądam, już o wiele dokładniej dokumenty metrykalne w kilku możliwych miejscach. Może w przyszłości ktoś zaindeksuje ślub, lub zgon Julii, może jej tajemnice odkryją dokumenty metrykalne z lat 1930-1945, na których publikacje wciąż czekamy. Wiemy natomiast, że podczas ucieczki w latach 1943-45, z terenu Parafii Przemyślany Julia, ani pod swoim nazwiskiem, ani jako czyjaś żona nie wyjechała z terenu parafii Przemyślany.
No cóż – będę zdawał relacje! Nadal mam gdzie szukać, więc nadzieja umrze ostatnia!