Serdecznie zapraszam w podróż fotograficznym wehikułem czasu. Czym byłyby same poszukiwania historyczne bez zdjęć, lub obrazów? To własnie fotografie są najcenniejszym artefaktem przeszłości, łącznikiem pozwalającym nieco oszukać wyobraźnię i odrobinę zbliżyć się do zamierzchłej prawdy. Żyjemy dziś w świecie obrazkowym. Fotografujemy absolutnie wszystko, a chwilę potem możemy tym dzielić się z całym światem. Gdyby cofnąć się o jakieś 20-30 lat fotografie można było robić własnym przenośnym aparatem, z tym ograniczeniem, że zdjęcia zapisywane były na kliszy fotograficznej. Fotografia była takiej jakości jak zdolności fotografującego – wszystkie parametry trzeba było ustawic samodzielnie i do kazdego zdjęcia osobno. Co najważniejsze – ograniczała liczba klatek, czyli ilość zdjęć jaka mogła zmieścić się na kliszy, a było to 24 lub 36 klatek. Uwierzcie, że człowiek ważył istotność każdego zdjęcia… Kliszę trzeba było potem zwinąć, wyjąć i odnieść do fotografa. Bardziej zaawansowani mogli sami wywołać czarno-białe fotografie w swojej domowej ciemni, ale zanim ukazał się utrwalony obraz mijało kilkanaście godzin, czasem dni. Gdyby tak cofnąć się o kolejne 30 lat, aby wykonać zdjęcie, trzeba było iść do fotografa, lub zaprosić go na uroczystość. Tym bardzirej szanujmy te zdjęcia które mamy… W moich poszukiwaniach, najczęściej okazywało się, że niby wszyscy mają te same zdjęcia…. tak – z tej samej imprezy, ale często każdy miał inne ujęcie, inna fotografię… tylko zebranie ich w jednym miejscu, pozwoli nam podpatrzeć wydarzenia, uroczystości, ukochane osoby…
Poniżej można wybrać, której rodziny materiały mają się pokazać. Część fotografii może być publiczna, ale większość jest zarezerwowana dla zalogowanych użytkowników. Jeśli interesują Cię te zasoby, napisz do administratora poprzez formularz kontaktowy w zakładce KONTAKT.